Jak odkryto Salę Mastodonta? Za szczeliną 22 cm czekała ogromna sala

Najpierw była szczelina tak wąska, że człowiek musiał przeciskać się przez nią bokiem. Dopiero dalej przestrzeń zaczynała rosnąć, aż otworzyła się ogromna komora ukryta wewnątrz góry Stromej w Masywie Śnieżnika. Odpowiedź na pytanie, jak odkryto Salę Mastodonta, prowadzi przez „Gilotynę” — skrajnie trudne przejście mające w kluczowym miejscu około 22 centymetrów szerokości. Polscy grotołazi pokonali je w 2012 roku i dotarli do największej sali Jaskini Niedźwiedziej. Dzisiejsze pomiary katalogowe podają około 115 metrów długości oraz do 20 metrów szerokości i wysokości. Pierwsze szacunki publikowane tuż po odkryciu były większe, dlatego w różnych materiałach nadal pojawiają się odmienne liczby. Historia nie kończy się jednak na samym wejściu odkrywców. Trwają prace nad trasą, która ma pozwolić turystom zobaczyć Partie Mastodonta bez przeciskania się drogą przeznaczoną wyłącznie dla doświadczonych grotołazów.

🕑 Czas czytania: ok. 3 min

Jak 22-centymetrowa Gilotyna otworzyła drogę do odkrycia

Prace eksploracyjne wznowiono w 2010 roku, lecz początkowe próby przedostania się przez zawaliska nie przyniosły rozwiązania. Grotołazi ponownie wykonali pomiary i dokładnie sprawdzali znane korytarze w poszukiwaniu przepływu powietrza oraz możliwych kontynuacji. Na początku 2012 roku z końca Lewego Wąsa otwarto przejście do nowych partii. Dalej prowadził ciąg ciasnych zacisków o nazwach Robespierre, Droga na Szafot i Gilotyna. Najtrudniejsza Gilotyna zwężała się do około 22 centymetrów i dodatkowo dwukrotnie załamywała pod ostrym kątem.

Pokonanie szczeliny nie oznaczało natychmiastowego wejścia do wielkiej komory. Według katalogu PIG za Gilotyną korytarz wyraźnie się rozszerza, a po kilku metrach dochodzi do poprzecznej Galerii PKP. Dopiero ona prowadzi do północnej części Sali Mastodonta. 2 maja 2012 roku grotołazi weszli do przestrzeni, której rozmiary całkowicie zmieniły obraz tej części jaskini. Kontrast między zaciskiem a ogromną salą był istotą odkrycia: małe, wymyte przez wodę korytarze nagle ustępowały szerokiej przestrzeni wypełnionej zawaliskiem i naciekami. Odkrycie otworzyło dostęp do około półtora kilometra wcześniej nieznanych korytarzy.

Co grotołazi zobaczyli po drugiej stronie

Sala Mastodonta nie jest pustą, równą halą wyciętą w skale. Ma charakter zawaliskowy, a jej całe dno pokrywają częściowo spojone kalcytem bloki. Głębiej znajdują się wielometrowe głazy, pomiędzy którymi można miejscami zejść na kilka lub kilkanaście metrów. Dokumentacja PIG wskazuje, że grubość zawaliska w niektórych fragmentach może przekraczać 60 metrów. Dzisiejsze dno sali leży więc na potężnej masie oderwanej skały, a nie na pierwotnej, gładkiej posadzce ogromnego korytarza.

W północnej części występują stalaktyty, stalagmity, draperie oraz duże kaskady naciekowe. Najbardziej wyrazistą formą jest Wielka Kaskada, której wysokość opisano na około 10 metrów, a średnicę u podstawy na około 12 metrów. U jej podnóża leżą fragmenty potężnego stalaktytu oderwanego od stropu. Piękno Sali Mastodonta wyrasta obok śladów dawnego obrywu: jasne i kremowe nacieki kontrastują z chaotycznym blokowiskiem. Nazwa sali nie oznacza, że odkryto w niej szkielet mastodonta; została nadana ogromnej przestrzeni jako sugestywne określenie jej skali, nie zaś opis znalezionego zwierzęcia lub skamieniałości.

Jak duża jest Sala Mastodonta i skąd biorą się różne wymiary

Aktualny katalog Jaskiń Polski prowadzony przez Państwowy Instytut Geologiczny podaje 115 metrów długości oraz do 20 metrów szerokości i wysokości. Na tej podstawie Sala Mastodonta jest największą — najdłuższą, najszerszą i najwyższą — salą w Jaskini Niedźwiedziej. Nie należy jednak automatycznie nazywać jej największą salą jaskiniową całej Polski. Takie określenie pojawiało się w pierwszych doniesieniach, gdy pomiary nie były jeszcze zakończone, ale późniejsza dokumentacja formułuje rekord w granicach konkretnej jaskini.

Tuż po odkryciu w 2012 roku informowano o ponad 100 metrach długości, około 30 metrach wysokości i 30–40 metrach szerokości. Były to orientacyjne szacunki wykonywane w ogromnej, ciemnej i trudnej terenowo przestrzeni. Z czasem dokładniejsze kartowanie pozwoliło przyjąć inne wartości katalogowe. Różne liczby nie oznaczają, że sala się zmniejszyła, lecz że zmieniła się dokładność oraz sposób wyznaczania jej granic. Przy porównywaniu informacji trzeba zatem sprawdzić datę publikacji, zastosowaną metodę pomiaru i odróżnić komunikat z pierwszych tygodni eksploracji od aktualnej inwentaryzacji jaskiniowej.

Dlaczego tak wielka przestrzeń pozostała nieznana

Jaskinia Niedźwiedzia została odkryta w 1966 roku podczas prac w kamieniołomie marmuru, lecz przez kolejne dekady znano tylko część jej wielopoziomowego systemu. Korytarze mogą kończyć się zwężeniem, syfonem, osadami albo zawaliskiem, choć za przeszkodą istnieje dalsza pustka. W Partiach Mastodonta właśnie takie bariery oddzielały wielkie komory od dostępnych ciągów. Brak wygodnego wejścia nie oznacza braku jaskini; czasem o kontynuacji świadczy jedynie ruch powietrza, układ szczelin, echo albo wyniki ponownego kartowania wykonywanego z większą dokładnością.

Sala najprawdopodobniej powstała przez przegrodzenie zawaliskami olbrzymiego korytarza, który mógł dawniej łączyć Biały Kamień ze Starym Wywierzyskiem. Marmury, w których rozwinęła się jaskinia, były przez bardzo długi czas rozpuszczane przez wodę krążącą szczelinami. Późniejsze obrywy zmieniły układ przejść i zasłoniły dawne połączenia. Odkrycie było wynikiem systematycznej eksploracji, a nie przypadkowego spaceru: wymagało pomiarów, wspinaczki, pracy w zawaliskach oraz przejścia miejsc dostępnych wyłącznie dla przygotowanych zespołów speleologicznych.

Kiedy Sala Mastodonta będzie dostępna dla turystów

Trasa użyta przez odkrywców nie nadaje się do prowadzenia zwykłego ruchu turystycznego. Gilotyna i pozostałe zaciski wymagają doświadczenia, odpowiedniego sprzętu oraz poruszania się w ciasnych, trudnych partiach. Dlatego projekt nowej trasy zakłada wykonanie osobnych tuneli i zabezpieczonego przejścia. W 2025 roku przebito korytarz wejściowy do Sali Mastodonta, a następnie wykonano także tunel wyjściowy. Zwiedzający nie będą musieli powtarzać drogi grotołazów przez szczelinę 22 centymetrów.

Według informacji PAP z maja 2026 roku prace znajdowały się na półmetku, a otwarcie około kilometrowej trasy przez Partie Mastodonta planowano na 2028 rok. Termin pozostaje planem inwestycyjnym i może zależeć od dalszych robót, zabezpieczeń oraz wymogów ochrony rezerwatu. Do czasu oficjalnego otwarcia standardowa trasa Jaskini Niedźwiedziej nie obejmuje Sali Mastodonta. Nowa droga ma połączyć dostępność z ochroną delikatnego mikroklimatu i nacieków, dlatego samo przebicie tunelu nie oznacza natychmiastowego wpuszczenia turystów do nowych partii ani zakończenia wszystkich prac instalacyjnych i zabezpieczających.

Zobacz też

Źródła

Najczęstsze pytania

Jak odkryto Salę Mastodonta?

Grotołazi dotarli do niej 2 maja 2012 roku po przejściu nowych partii Jaskini Niedźwiedziej i pokonaniu skrajnie ciasnej szczeliny Gilotyna. Za nią korytarz rozszerza się i przez Galerię PKP prowadzi do sali.

Czy szczelina prowadząca do Sali Mastodonta ma tylko 22 centymetry?

Około 22 centymetrów ma Gilotyna w kluczowym, najtrudniejszym miejscu. Jest to dwukrotnie załamująca się szczelina, dodatkowo zwężona formami naciekowymi.

Jakie są aktualne wymiary Sali Mastodonta?

Katalog Państwowego Instytutu Geologicznego podaje około 115 metrów długości oraz do 20 metrów szerokości i wysokości. Większe wartości spotykane w starszych publikacjach były pierwszymi, orientacyjnymi szacunkami.

Czy można już zwiedzać Salę Mastodonta?

Nie obejmuje jej obecna standardowa trasa. Według informacji z maja 2026 roku otwarcie nowej trasy przez Partie Mastodonta planowano na 2028 rok, ale termin zależy od zakończenia prac i spełnienia wymogów ochronnych.

Zobacz także na YouTube: Ta ogromna sala pozostawała ukryta w polskiej górze

Dodaj komentarz