Bociany w Polsce nie są pocztówką. To test naszego krajobrazu
Bociany w Polsce to nie tylko symbol wsi. To znak krajobrazu, w którym są jeszcze łąki, mokradła i gniazda — a Żywkowo pokazuje tę skalę lepiej niż sama liczba par.
Bociany w Polsce to nie tylko symbol wsi. To znak krajobrazu, w którym są jeszcze łąki, mokradła i gniazda — a Żywkowo pokazuje tę skalę lepiej niż sama liczba par.
Produkcja AGD w Polsce to historia ukryta z tyłu zwykłej pralki. Logo mówi o marce, ale tabliczka znamionowa może prowadzić do jednej z największych baz produkcji dużego AGD w Europie.
Jeziora w Polsce to nie tylko miejsca na wakacje. Północ kraju wygląda z góry jak wodny labirynt, bo lądolód zostawił tu rynny, oczka i głębokie misy pełne wody.
Człowiek w spoczynku oddaje około 100 W ciepła. Jedna osoba to mały ślad, ale ponad 8 miliardów ludzi żyjących dziś na Ziemi daje prawie 800 GW mocy cieplnej.
Żarłacz biały płyń albo giń — to nie tylko efektowne hasło. U tego drapieżnika ruch, skrzela i tlen są połączone tak mocno, że nawet odpoczynek nie wygląda jak zwykły bezruch.
Autobusy z polskich fabryk to mniej oczywisty sukces polskiego przemysłu: dla pasażera to zwykły pojazd na przystanku, ale za nim mogą stać projektowanie, montaż, testy i eksport na europejskie ulice.
Chmura nie jest wieczna sama z siebie. Zdjęcia, wiadomości i pliki wyglądają lekko, ale zależą od serwerów, prądu, formatów, programów, nośników i kopii, które ktoś musi utrzymywać.
W Polsce telefon coraz częściej zastępuje portfel, dokument, receptę i część kontaktu z urzędem. To nie znaczy, że jesteśmy cyfrowym liderem we wszystkim — ale w codziennych e-usługach mamy przewagę, którą najłatwiej zauważyć dopiero wtedy, gdy jej zabraknie.
Polska jest liderem baterii w Europie, a pod Wrocławiem działa największa fabryka baterii do samochodów elektrycznych na kontynencie. To nie jest opowieść o całej motoryzacji, tylko o konkretnym fragmencie nowego łańcucha dostaw, w którym Polska naprawdę ma mocną pozycję.
Wisła była dawną autostradą handlu: zboże, drewno i inne towary płynęły nią do Gdańska, a stamtąd przez Bałtyk dalej do Europy.